Dlaczego? Głównie dlatego, że już chciałoby się mieć przynajmniej kilka wpisów, i choć te kilka komentarzy, by wiedzieć że ktoś się jednak przekonał do tego mojego chaotycznego pisania.
Mam nadzieję że jednak ktoś się przekona, może to naiwne ale wierze że wkrótce zjawią się czytelnicy, wszyscy ciepło mnie przyjmą, ci którzy znają mnie z scarlet, o mnie nie zapomną i wszystko się ułoży.
Dosyć tego, może końcu kilka zdjęć:
jeszcze nie odkryłam jak mam sprawić by zdj były duże, są jakie są.. mam nadzieje że przełamie nić nieporozumienia z komputerem i uda mi się rozszyfrować jak to zrobić...
a może ktoś mi podpowie?
ale cóż to jeden z moich sprawdzonych zestawów, gdy nie wiem w co się ubrać zawsze mogę założyć tę spódnicę, która wydłuża mi nogi, oraz bluzkę z bufkami.
spódniczka- h&m
bluzka- bershka
tradycyjnie we włosach są kwiatki, biżuteria której nie widać i Łuk Triumfalny.
Tak było się w Paryżu.
nawiew przed moulin rouge.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz